Dawno, dawno temu, samuraj Kazuki mieszkał nad Jeziorem Lustrzanym. Miecz miał szybki, lecz głos cichy - wiedział, że siła bez szacunku tnie obie strony.
Za czarnymi wzgórzami pan Drakul szerzył mgłę złych snów i zamykał dzieci w zamku bez słońca, póki lęk nie stał im za kołyskę.
Kazuki zebrał drużynę: koguta Kamila o głosie jak trąbka świtu, kangurzycę Kirę, niedźwiedzia Lecha w lśniącym napierśniku oraz myszkę Melę, która znała każdy skrót w murach.
Plan był prosty: Kamil obudzi wieś swą pieśnią, Kira przeskoczy straże i poprowadzi maluchy ku światłu, Lech odetnie most, by zło nie uciekło na plecach lęku, Mela zsunie ciężkie weliny z okien, kiedy słońce podskoczy wyżej.
Wyprawa mokła w deszczu, lecz pieśń Kamila nie ucichła. Nad zamkiem zasłony padły; dzień wlał się do sal jak mleko z miodem. Drakul, przyzwyczajony do nocy, skurczył się w pelerynie i cofnął się przed spokojem oczu Kazukiego.
- Tu nie masz władzy - rzekł samuraj cicho, a cisza była głośniejsza niż wrzask.
Mgła rozpłynęła; zostały tylko pióra kruków i echo, które powoli przestało straszyć.
Dzieci wróciły do naręczy rodzin; jezioro znów odbijało gwiazdy bez fałszywego cienia.
Dobranoc - światło poranka to najstarszy sprzymierzeniec przeciw koszmarom.
Postacie w tej bajce
Wybierz postać, żeby znaleźć więcej opowieści z podobnym motywem.