Dawno, dawno temu, w krainie Mirabela, czarodziej Leopold pachniał ziołami i cynamonem; na poduszce drzemała kotka Klementyna, a w kubku zawsze starczyło herbaty dla zgubionego listka.
Pewnego poranka pod paprocią płakały: krab Krabik, żyrafa Żyrafka, renifer Rudolf i tęczowa rybka Tropikalinka - zły troll z gór porozrzucał ich domy jak klocki złości.
- Naprawimy to razem - rzekł Leopold i wyciągnął dłoń.
Szli przez strome szczyty i rwące strumienie, aż ujrzeli statek z czarnymi runami i dymem jak burza.
- Każdy ma tu swoje miejsce - szepnął czarodziej.
Krabik przegryzł liny steru; Żyrafka zsunęła żagle; Rudolf zepchnął głaz na flankę zamieszania; Tropikalinka szepnęła ostrzeżenie, zanim troll stąpnął za blisko.
Gdy pokład zadrżał, olbrzym wypadł z kabiny - i zastygł. Leopold podniósł różdżkę; runy zgasły; na twarzy trolla spłynęła pierwsza od lat łza.
- Byłem sam - szepnął. - Zazdrościłem wam ciepła.
Zwierzęta nie uciekały - pokazały, że pojedyncze „przepraszam” mieści się między sercami jak między drzewami. Troll nosił belki, plotł gniazda z mchu, uczył się żartów przy wspólnej kolacji.
Od tamtej pory Mirabela pamięta: nawet góra złości może zostać sąsiadem, jeśli ktoś najpierw zapyta „co ci jest?” zamiast „precz”. Dobranoc, kochanie.
Postacie w tej bajce
Wybierz postać, żeby znaleźć więcej opowieści z podobnym motywem.
Przenieś się do barwnego podwodnego świata tropikalnych rybek! Te historie rozwijają wyobraźnię i uczą szacunku do natury, zapewniając świetną rozrywkę przed snem.