Dawno temu, w zielonej krainie, mieszkał czarodziej Leopold - siwa broda, okulary w złotych oprawkach, płaszcz jak poranna rosa. Chatę miał na skraju lasu; ptakom i robakom czytał bajki, bo wiedział, że małe uszy też chcą snu.
Pewnego ranka pod dębem płakała nietypowa czwórka: krab o szczypcach jak imadła, żyrafa o łagodnych oczach, reniferek ze srebrnym noskiem i tropikalna rybka w bańce pełnej wody - lśniąca jak gwiazdka na niebie. Troll ze skalistej góry zburzył ich domy i zbudował statek, by płynąć po ziemiach i szerzyć strach.
- Razem go zatrzymamy - rzekł Leopold.
Przez bagno krab kładł „mosty” z gałęzi, żyrafa widziała drogę ponad trawą, renifer gadał odwagę w mrok, a rybka wybrała bezpieczny bród przez rwącą rzekę.
Na szczycie góry statek strzelił masztem w chmury - liny jak pajęczyna, drewno skradzione sąsiadom. Leopold rozdał peleryny-niewidki; na pokładzie krab przegryzał śruby steru, żyrafa zwijała żagle, renifer plątał liny, rybka ostrzegała spod „bulaju” każdego kroku trolla.
Gdy olbrzym wrócił, Leopold wyszedł naprzeciw. Krótki czar zamroził im moment na działanie - linie z księżycowego blasku otoczyły trolla jak łagodny płot.
- Czemu jesteś zły? - spytał cicho.
Troll po raz pierwszy poczuł łzę - okazało się, że był sam, a gniew był tylko grubszym kocem na zimno w piersi.
Leopold rzucił zaklęcie ciepła; troll zwrócił łupy i pomagał odbudowywać domy - krab czuwał nad wodą, żyrafa zbierała liście na gniazda, renifer wiózł gałęzie, rybka niosła wieści strumieniom.
Kraina znów śmiała się ze świtu. Pamiętaj: i największy troll może wybrać drugi dzień - jeśli ktoś zapyta, zanim uderzy. Dobranoc.
Postacie w tej bajce
Wybierz postać, żeby znaleźć więcej opowieści z podobnym motywem.
Przenieś się do barwnego podwodnego świata tropikalnych rybek! Te historie rozwijają wyobraźnię i uczą szacunku do natury, zapewniając świetną rozrywkę przed snem.