Dawno, dawno temu, gdy poranne mgły tańczyły z motylami, pod zaczarowanym lasem mieszkał czarodziej Leopold - siwa broda jak miękki szalik, oczy błękitne po deszczu, serce szerokie jak morze. Chatę miał ze świerkowych igieł i skrzypiącego mchu; do drzwi pukały i jeże, i duchy powietrza - każdy dostawał radę i ciepły kubek.
Pewnego dnia na polanie czekała czwórka przestraszonych przyjaciół: czerwony krab o szczypcach jak imadła, żyrafa sięgająca chmur, mały renifer o porożu jak parasol na stada wróbli oraz tropikalna rybka skacząca w powietrzu w obłoku nawilżonej magii - bo dla Leopolda woda bywała płaszczem.
Okazało się, że na Strzelistej Górze rozgościł się zły troll: wykopał ich domy, zaplątał rzeki i z lśniącego żelaza złożył statek, by żeglować po niebie, zasłaniając słońce.
- Damy radę razem - rzekł Leopold i otulił ich mgiełką, która pachniała otuchą.
Przeszli rzekę: krab rozrywał wodne pnącza, żyrafa wypatrywała stromej, lecz możliwej ścieżki, renifer tropił ślady, rybka ostrzegała przed nurtem.
W Gąszczu Żywych Drzew - gdzie pień śpiewał zwodnicze melodie - Leopold znał starą pieśń uwalniającą korę od złości; drzewa ustąpiły.
O zmierzchu u podnóża góry zobaczyli statek: maszt z kości, żagle z pajęczyn, dym jak fioletowa smuga. Leopold szepnął: - Każdy dar ma swoje miejsce w planie.
Krab wślizgnął się do steru i przeciął liny; żyrafa, ledwie widoczna z pokładu, spuszczała żagle; reniferek uderzał porożem w łańcuchy, aż kadłub zachwiał się jak niepewny stołek; rybka latała koło mostka i krzyczała „tu!» przy każdym ukrytym haku.
Gdy statek zagrażał upadkiem, troll rzucił się na intruzów. Leopold na szczycie masztu zatoczył krąg różdżką:
- Niech złość zejdzie jak para; niech zostanie miejsce na żal i naprawę.
Zły kamień w piersi trolla pękł. Przepraszał, składał maszt u podnóża góry i obiecał nosić belki zamiast je łamać.
Nazajutrz odbudowano domy nad rzeką, zasadzono grzędy, a rybka utkała na trawie małe tęczowe dywany - żeby każdy miał gdzie wetknąć zmęczone stopy.
Ta opowieść mruczy cicho: współpraca to najstarsza magia, starsza od żelaznego masztu. Zamknij oczy - niech śni ci się dobry zespół. Dobranoc.
Postacie w tej bajce
Wybierz postać, żeby znaleźć więcej opowieści z podobnym motywem.
Przenieś się do barwnego podwodnego świata tropikalnych rybek! Te historie rozwijają wyobraźnię i uczą szacunku do natury, zapewniając świetną rozrywkę przed snem.