Dawno, dawno temu, za wzgórzami i osiemnastoma błękitnymi jeziorami leżało królestwo Niezwyczajnych Cieni. W wiosce pod paprociami mieszkał Elf Ratownik - spiczaste uszy, oczy jak rosa, peleryna utkana z pajęczej nici, przez którą chodził jak szept, i miecz od gnomów z kamieni rzeki Szumistej, który rozprasza zło, nie siekąc serca.
Któregoś dnia Las Dębowy zbladł: zła wróżka Grogella zamieniała w nim radość w strach, śmiech w ciszę, a źródła - w westchnienia.
Ratownik zabrał worek nasion dobrych myśli i ruszył - po drodze pogłaskał kępkę mchu przy progu, bo dobry zwyczaj też jest magią.
Sam nie chciał wygrywać. Spotkał świnkę w okularach z mapą leśnych skrótów.
- Pomogę, jeśli potem przeniesiesz mnie na Zieloną Polanę, z dala od błota złych snów.
- Zgoda - uścisnął jej kopytko.
Przy rzeczce dołączyła wydra lśniąca kroplami jak diamenty.
- Domek nad brzegiem - mrugnął elf - jeśli pomożesz.
- Idę! - chlasnęła ogonem wodę.
W głębi lasu lew o grzywie jak miód przystanął, ledwie dotykając ziemi odwagą.
- Gdy las wróci, będziesz jego strażnikiem, nie tyranem - rzekł Ratownik. Lew ryknął zgodnie, nie groźnie.
Na polanie kociątko mruczało:
- Kocyk i miseczka przysmaków?
- Po przygodzie - szepnął elf - świat smakuje lepiej, gdy najpierw się dzieli.
W nocy dotarli do groty Grogelli - lodowaty wiatr szarpał pelerynę. Wróżka była wysoka, blada, pazury czerwone jak dojrzałe jagody. Świnka krzyknęła plan: łańcuch przyjaźni! Wydra zalała wejście płytką zasłoną, by magia się ślizgała; lew zatrząsł jaskinią, aż cienie pospadały z sklepienia; kociątko wspięło się i drapało ramiona złej mocy bez nienawiści - jak przypomnienie, że ból nie musi być odpowiedzią.
Ratownik, pod płaszczem-niewidką, szepnął słowa pojednania i dotknął miecza tak, by zło rozpadło się jak mgła, nie jak ciało. Grogella rozpłynęła w tęczowy pył; jej płacz stał się cichym, żałującym wiatrem - i ucichł, gdy las odetchnął.
Obietnice zostały dotrzymane: świnka na Zielonej Polanie, wydra w domku nad rybami, lew na mchu jako opiekun, kociątko pod dębem z kocem i miską.
Pamiętaj: odwaga bez danego słowa jest jak miecz bez pochwy. Zamknij oczy - dobranoc.
Postacie w tej bajce
Wybierz postać, żeby znaleźć więcej opowieści z podobnym motywem.
Zła wróżka w baśni jak chmura nad różą: intryga, konsekwencje i droga naprawy. Wybierz wieczór pełny złych zaklęć naprawianych dobrymi decyzjami - bezpieczny ton dla maluchów.
Odkryj sympatyczne opowieści o wydrach, które bawią i uczą poprzez wspólne przygody nad rzeką. Doskonałe historie na dobranoc dla dzieci kochających przyrodę.