Dawno, dawno temu, gdy noc była jeszcze młoda, a gwiazdy dopiero poprawiały swoje srebrne kołnierzyki, po Dolinie Szeptów spacerował Księżycowy Jelonek. Miał rogi w kształcie dwóch delikatnych sierpów księżyca i futerko obsypane jasnymi znakami, które świeciły tylko wtedy, gdy ktoś potrzebował pomocy.
Tej nocy znaki na jego grzbiecie zaczęły migotać niespokojnie. Z Kryształowego Ogrodu nie wracały dziecięce sny. Zwykle płynęły stamtąd jak lekkie łódeczki: jeden o latawcu, drugi o malinach, trzeci o tym, że tata ma cały dzień wolny. Teraz nad doliną krążyła tylko cicha mgła.
Jelonek ruszył kamienną ścieżką. Przy pierwszym kryształowym krzaku spotkał sowę Rozalię, która trzymała w dziobie zwiniętą mapę.
- Mapa Sennych Ścieżek pomieszała drogi - pohukała. - Ktoś pozamieniał strzałki.
Z paproci wyskoczył królik Felek.
- To pewnie Mgielny Chochlik! Widziałem, jak chichotał przy bramie ogrodu.
Jelonek nie pobiegł za nim od razu. Najpierw rozłożył mapę na mchu. Ścieżki wyglądały jak plątanina nitek po zabawie kota. Jedna prowadziła do stawu z chmur, druga do zakopanego zegarka, trzecia w kółko wokół tego samego kamienia.
Wtedy nad ogrodem zapaliła się ciepła iskra. To Strażnik Gwiazd schodził po srebrnej drabince z nieba, niosąc latarenkę.
- Chochlik znowu coś ukrywa - powiedział łagodnie. - Ale może nie drogę. Może prośbę.
Ruszyli razem. Ćma Celinka leciała przodem i sprawdzała, które kryształy drżą od prawdy. Przy fontannie z perłowej rosy znaleźli Mgielnego Chochlika. Siedział na brzegu, a w rękach trzymał kawałek mapy.
- Oddaj ścieżki - poprosił Jelonek.
- Nie - mruknął Chochlik. - Kiedy sny idą prosto, wszyscy zasypiają i nikt nie zostaje ze mną w ogrodzie.
Jelonek położył się obok niego, tak że jego księżycowe rogi rozjaśniły mgłę.
- Można poprosić o towarzystwo bez plątania dróg - powiedział. - Ja mogę przychodzić co noc sprawdzać, czy ogród dobrze śpi.
Strażnik Gwiazd wyjął z latarenki jedną malutką gwiazdkę i położył ją na mapie. Gwiazdka nie wskazała najkrótszej drogi, tylko najcieplejszą: przez mostek, obok fontanny i dalej pod łukiem z kryształowych kwiatów, gdzie było miejsce dla wszystkich.
Chochlik powoli oddał brakujący kawałek mapy. Ścieżki wyprostowały się, ale nie stały się nudne. Każda miała zakręt, przy którym można było komuś pomachać.
Od tamtej pory Mgielny Chochlik dostał własny mały znak na Mapie Sennych Ścieżek: kłębek mgły z uśmiechem. Gdy czuł się samotny, przesuwał znak pod kryształowy łuk, a Księżycowy Jelonek wiedział, że pora odwiedzić przyjaciela.
Postacie w tej bajce
Kliknij obrazek — zobaczysz więcej opowieści z tym bohaterem.
Odkryj zaczarowany świat sów, które w swoich nocnych przygodach uczą mądrości i przyjaźni. Urocze historie na dobranoc rozbudzą wyobraźnię każdego dziecka.
Odkryj pełne uroku opowieści o ćmach, które przeniosą Twoje dziecko w świat fantazji. Zabawne, pouczające i wzbogacające wyobraźnię bajki idealne na wieczorny relaks.