Dawno, dawno temu, w małej wiosce otulonej sadami mieszkała Lena - dziewczynka, która umiała słuchać ciszy. Gdy inni słyszeli tylko wiatr, ona rozpoznawała, czy szumi brzoza, czy stary jawor, a kiedy wieczorem gasły okna, potrafiła wskazać pierwszą gwiazdę nad Doliną Szeptów.
W tej dolinie stała latarnia. Nie była wysoka, lecz jej światło było ciepłe jak dłoń babci. Każdej nocy wskazywała drogę spóźnionym wędrowcom, zwierzętom wracającym do nor i dzieciom, które zbyt długo bawiły się przy leśnym strumyku.
Pewnego wieczoru latarnia zgasła.
Wioska ucichła. Z lasu przyszedł lis Marcel z ogonem spuszczonym jak mokra wstążka, za nim przykicał królik Felek, a na gałęzi usiadła sowa Rozalia.
- To sprawka Ciemnego Czarodzieja - pohukała sowa. - Zamknął płomyk latarni w kamieniu, bo sam boi się światła.
Lena wzięła z domu mały koszyk, ciepły szal i kromkę chleba z miodem. Nie zabrała miecza ani tarczy, bo babcia zawsze mówiła, że nie każda walka chce hałasu.
W lesie czekały na nią trzy próby. Najpierw ścieżka zaczęła się rozdwajać i troić, aż Lena zakręciła się w miejscu. Wtedy jeż Tymek potoczył przed nią szyszkę.
- Idź za tym, co wraca do ziemi - szepnął.
Dziewczynka poszła za szyszką, która toczyła się zawsze w dół, ku prawdziwej dolinie. Potem mgła zabrała wszystkie kolory. Lena chciała się przestraszyć, ale przypomniała sobie głos mamy nucący kołysankę i zaczęła nucić razem z nim. Mgła rozstąpiła się, bo nie znosiła melodii, które pamiętają dom.
Na końcu, pod czarnym dębem, siedział Ciemny Czarodziej. Trzymał kamień z uwięzionym płomykiem.
- Oddaj światło - poprosiła Lena.
- Po co? - burknął. - Gdy świeci, wszyscy widzą, jaki jestem samotny.
Lena usiadła obok niego i wyjęła chleb z miodem.
- To zjedzmy po kawałku w ciemności. A potem zapalimy latarnię razem.
Czarodziej patrzył długo, jakby pierwszy raz ktoś nie uciekał. Ukąsił kromkę, potem drugą, a z jego dłoni spadł kamień. Płomyk wyskoczył jak złoty ptaszek i poleciał do latarni.
Dolina rozbłysła. Zwierzęta zaklaskały łapkami, skrzydłami i cichym tupaniem. Ciemny Czarodziej nie stał się od razu wesoły, ale poprosił, czy może czasem zapalać latarnię razem z Leną.
Od tej pory co wieczór w Dolinie Szeptów pojawiały się dwa cienie: dziewczynki w szalu i czarodzieja, który uczył się, że światło nie wyśmiewa samotnych. Ono pokazuje drogę do kogoś bliskiego.
Postacie w tej bajce
Kliknij obrazek — zobaczysz więcej opowieści z tym bohaterem.
Odkryj zaczarowany świat sów, które w swoich nocnych przygodach uczą mądrości i przyjaźni. Urocze historie na dobranoc rozbudzą wyobraźnię każdego dziecka.
Przenieś się w świat lisów, pełen nieoczekiwanych zwrotów akcji i mądrych wniosków. Idealne opowieści na wieczorne czytanie i wspólne rozmowy z dziećmi.