Ola z Wioski i Zły Ogr

dodano: 28-12-2024

Dziewczyna z Wioski

Dawno, dawno temu, gdy rozległe puszcze szumiały tajemniczymi opowieściami, a gwiazdy świeciły jaśniej niż dzisiaj, na kurskim skraju lasu leżała mała, słoneczna wioska. Pośród drewnianych chat, jasnych poranków i śpiewu ptaków mieszkała dziewczynka o imieniu Ola. Była szczupła, pełna radości i ciekawości świata. Miała jasne jak miód włosy, zawsze splecione w dwa warkocze, oraz oczy szeroko otwarte na to, co nieznane. Cała wieś znała jej beztroski śmiech i dobre serce - pomagała starszym, umiała pocieszyć każdego smutasa, a najbardziej lubiła bawić się na polanie nad jeziorem. Pewnego wiosennego popołudnia, słońce odbijało się w tafli jeziora i tańczyło na falach, gdy Ola usłyszała niepokojące szmery. Przechodząc cicho za wysokie trzciny, zauważyła, że ptaki zaczęły uciekać, a żabki skaczą w popłochu do wody. - Co to za hałas? - szepnęła zdziwiona. Nie czekając dłużej, Ola wzięła koszyk pod ramię i ruszyła w stronę ciemnego, gęstego lasu. Las był stary, pełen szeptów i olbrzymich drzew, których konary splatały się wysoko ponad głową, niczym gotyckie sklepienia. Wkrótce Ola natrafiła na istną naradę leśnych zwierząt. Były tam: rumiana świnka o drobnych raciczkach, zwinna wiewiórka z rudym, puszystym ogonem, niewielka, migotliwa myszka oraz kangur - jakimś cudem zaplątany w polskiej puszczy, o wielkich uszach i rozbieganych oczach. Wszyscy trzęśli się ze strachu, a ich futerka i sierść nastroszyły się jakby od zimna. - Och, Olko! - pisnęła myszka. - Skąd się tu wzięłaś? - A świnka głośno chrumknęła. - Słyszałam hałas. Co się stało? - spytała dziewczynka, przykucając, by lepiej widzieć zgromadzonych. - W naszym lesie pojawił się Zły Ogr! - zakwiczała świnka. - To potwór jakiego świat nie widział: ogromny, kroczący ciężkimi stopami, zielony od stóp do głów, z szeroką paszczą i wielkimi zębiskami! Kradnie nam jedzenie, przewraca drzewa, niszczy norki i gniazda! Kangur rozejrzał się niespokojnie - Chowa się w jaskini pod wzgórzem. Nawet sowa się boi! Ola zamyśliła się głęboko. Tęskne spojrzenie padło na jej nowych przyjaciół, a w sercu zapłonęła odwaga. - Nie możemy pozwolić, by zły ogr rozpanoszył się w naszym domu. Pomogę wam - postanowiła stanowczo. Przyjaciele odwagi nabrali i razem ruszyli ścieżką prowadzącą wgłąb coraz mroczniejszego lasu. Niskie mgły zaczęły snuć się między drzewami, ciszę przerywały tylko trzaski łamanych gałązek pod nogami świnki i regularne tupnięcia kangura. W miarę jak zbliżali się do jaskini Ogra - drzew było coraz mniej, ziemia stawała się kamienista, a powietrze drżało od głębokich pomruków. Przez gałęzie przewinął się cień. Myszka zatrzęsła się ze strachu. - Nie damy rady walczyć z nim. - Zaszlochała. - Nie musimy walczyć, możemy go przechytrzyć - powiedziała zdecydowanie Ola. - Ogr jest silny, ale nie jest mądry. Musimy zastawić na niego sprytną pułapkę! Wspólnie wymyślili plan: Świnka miała wykopać głęboką jamę, nieopodal wejścia do jaskini, kangur miał nadskakiwać i zrywać gałęzie i liście do zamaskowania pułapki, wiewiórka przynosić orzechy - pachnące i apetyczne, które położą na środku pułapki jako przynętę, a myszka - dzięki swoim małym łapkom - związać wszystko lianami i stworzyć sieć wokół jamy. Przy pracy śmiali się cicho - zwłaszcza gdy kangur utknął w stercie liści, a świnka przysypała się ziemią. Jednak pod czujnym okiem Oli, plan przeprowadziły znakomicie! Wreszcie pułapka była gotowa. W powietrzu unosiły się zapachy wilgotnej ziemi, świeżych liści i słodkich orzechów, a słońce skłaniało się ku zachodowi malując na niebie pomarańczowe smugi. Wtedy rozległy się kroki tak ciężkie, że aż ziemia zadrżała. Z ciemnej jaskini powoli, sapiąc, wyłonił się ogr. Był wielki niczym trzy dorosłe mężczyzny postawione jeden na drugim, miał skórę zieloną jak mech, nos kartoflany, nadęte policzki i żółte, smutne oczy. Zostawiał za sobą kałuże błota i strącał leśne kwiaty. Skusił się na zapach przynęty i beztrosko podszedł do jamy. - To już! - szepnęła Ola i wszyscy wstrzymali oddech. Ogr wszedł na środek dołu i wtedy... zapadł się prosto w dół, zaskoczony okropnie. Wił się i nawet próbował wychodzić, ale śliskie ściany nie dawały mu szans. Zwierzęta w mgnieniu oka przeskoczyły z gałęzi na gałąź i splotły wejście siecią z lian. Ku zaskoczeniu wszystkich ogr nie ryczał, nie tupał. Usiadł na samym dole, spuścił głowę i zamruczał żałośnie: - Proszę, nie róbcie mi nic złego! Jestem tylko bardzo głodny i samotny. Wiem, że źle postępowałem, ale nie umiem być inny… Ola spojrzała na niego uważnie. W złotym świetle wieczoru ogr wyglądał już nie jak straszliwy potwór, a jak wielkie dziecko - zagubione i smutne. - Każdy może się zmienić, jeśli tylko tego bardzo chce i się postara, - powiedziała miękko. - Ale na to potrzeba czasu, odwagi i prawdziwego serca. Pomożesz nam naprawić to, co zniszczyłeś? Ogr tylko skinął głową. Wtedy Ola i zwierzęta pomogły mu wyjść z jamy, a wkrótce wszyscy razem rozpoczęli wielkie porządki w lesie. Ogr delikatnie ustawił złamane gałęzie, swoimi wielkimi dłońmi sadził nowe drzewka, pomagał budować domki dla ptaków i naprawił mostek przez strumyk. Z każdym dniem mieszkańcy lasu widzieli, jak ogr się zmienia - stał się uprzejmy, nauczył się prosić i przepraszać, pomagał, gdy ktoś był w potrzebie. Zwierzęta, początkowo nieufne, zaczęły zapraszać go na wspólne posiłki i zabawy. Ogr uśmiechał się coraz częściej, jego żółte oczy rozbłysły blaskiem szczęścia. Gdy w lesie znów nastała zgoda, Ola wróciła do swojej wioski. Na spotkaniach przy ognisku opowiadała barwne historie o odwadze, przyjaźni, przebaczaniu i drugiej szansie. Uczyła wiejskie dzieci, że nawet największy ponurak i łobuz, jeśli tylko będzie tego naprawdę pragnął i będzie miał obok siebie przyjaciół, potrafi się zmienić. Od tamtej pory Ola, wszystkie zwierzęta i przemieniony, szczęśliwy ogr często odwiedzali się, rozmawiali, świętowali i wspólnie dbali o swoje ukochane miejsce na ziemi. Wioska, las i jezioro żyły długo i szczęśliwie, a opowieści o sprytnej Oli i jej przyjaciołach przekazywano z pokolenia na pokolenie. I tak kończy się ta bajka, kochana wnuczko, choć prawdziwa magia każdej historii polega na tym, że każda z nas, jeśli tylko będzie chciała, może być dobrą Olą w swoim świecie. Koniec

Postacie w tej bajce

Wybierz postać, żeby znaleźć więcej opowieści z podobnym motywem.

Powiązane bajki

Inne opowieści z podobnym duetem bohaterów albo ze wspólnymi motywami.

Kategorie w których wystąpiła bajka:

Dziewczynka z Wioski: Ciepłe bajki

Odkryj wzruszające historie o dziewczynce z wioski, która zdobywa serca zwierząt i ludzi dzięki dobroci. Idealne opowieści na spokojny wieczór.

Ogr z bajki i bajki o ogrze dla dzieci | Bajunie

Szukasz bajki o ogrze? Krótkie opowiadania wieczorem: duży bohater, przyjaźń i nauka nieoceniania po pozorach. Bezpieczne treści do czytania na głos.

Świnka: Magiczne opowieści i przygody

Odkryj zabawne historie o świnkach, które poznają przyjaźń i empatię w codziennych przygodach. Doskonałe bajki na dobranoc, rozgrzewające serca.

Kangur: Bajki z krainy marzeń

Poznaj urocze historie o kangurach, które uczą odwagi i radości z odkrywania nowych miejsc. Doskonałe opowieści na dobranoc dla najmłodszych.

Wiewiórka: Bajki na dobranoc

Zanurz się w barwne opowieści o wiewiórkach, które odkrywają skarby natury i uczą dzielenia się z innymi. Fantastyczne historie na wieczorne czytanie.

Mysz: Opowieści na dobranoc

Przenieś się w świat malutkiej myszki, pełen wielkich przygód i cennych lekcji o przyjaźni oraz współpracy. Idealne bajki przed snem.

Jezioro: Opowieści o wodnych przygodach

Poznaj bajki o tajemniczym jeziorze, pełnym ciekawych stworzeń i niespodzianek. Przygody te rozbudzają wyobraźnię i uczą wartości wspólnej zabawy.

Dżungla: Bajki pełne egzotyki

Wyrusz w barwną podróż po dżungli, gdzie zwierzęta i przygody czekają na każdym kroku. Idealne opowieści na wieczorne czytanie z dziećmi.

Bajka zredagowana przez zespół bajunie.pl.