Kot w Butach

dodano: 26-7-2026

Kot

Stary młynarz zostawił trzem synom cały swój majątek. Najstarszy dostał młyn, średni osła, a najmłodszy, Marcin, kota. - Kota - powtórzył Marcin i usiadł na progu. - Kota - potwierdził kot, siadając obok. - I to nie byle jakiego. Załatw mi parę butów i worek, a przekonasz się, że mnie nie doceniono. Marcin miał w kieszeni tyle, co nic, ale buty jakoś kupił. Kot włożył je, przejrzał się w kałuży i uznał, że są w sam raz. Od tego dnia znosił do zamku podarunki: raz przepiórki, raz zioła, raz koszyk poziomek. Za każdym razem mówił to samo: - Od mojego pana, hrabiego Karabasa. Król nie znał żadnego hrabiego Karabasa, ale poziomki były wyśmienite, więc przestał dopytywać. Pewnego dnia kot dowiedział się, że król wybiera się na przejażdżkę wzdłuż rzeki. - Kąp się - polecił Marcinowi. - Teraz? W ubraniu? - Bez. Ubranie zostaw mnie. Gdy powóz nadjechał, kot narobił krzyku, że jego pan tonie, a ubranie ukradli mu zbójcy. Król kazał wyłowić Marcina i pożyczył mu strój ze swojej skrzyni. W czystej koszuli młynarski syn wyglądał zupełnie jak hrabia — a królewna, siedząca w powozie, uznała, że ma sympatyczny uśmiech. Kot pobiegł przodem. Mijał kosiarzy na łąkach i żniwiarzy w polu, i każdemu mówił to samo: - Gdy przejedzie król, powiedzcie, że to ziemie hrabiego Karabasa. Wszyscy tak mówili, bo ziemie i tak nie należały do nich, a należały do ogra z zamku na wzgórzu. Ogr był ogromny, bogaty i miał brzydki zwyczaj zabierania wszystkiego, co mu się spodobało. Kot zapukał do zamku. - Podobno umiesz zmienić się w każde zwierzę - powiedział. - Nie wierzę. Ogr zamienił się w lwa tak wielkiego, że kot poczuł buty na własnych łapach bardzo wyraźnie. - Ładnie - przyznał, kiedy odzyskał głos. - Ale to łatwe. Duże w duże. Ciekawe, czy dasz radę w coś malutkiego. - Malutkiego? - obruszył się ogr. - Patrz. I zamienił się w mysz. Kot był kotem. Nie musiał nawet myśleć. Gdy powóz zajechał przed bramę, kot stał na schodach i kłaniał się nisko. - Witamy w zamku hrabiego Karabasa. Marcin poślubił królewnę jesienią. Kot dostał własny fotel przy kominku i miskę śmietany, i już nigdy nie musiał niczego udowadniać. Mysz, która zamieszkała pod podłogą — całkiem zwyczajna mysz, nie żadna zaczarowana — nauczyła się, że przy tym akurat kocie jest zupełnie bezpiecznie. Kot nie polował. Kot miał już wszystko, czego chciał.

Postacie w tej bajce

Kliknij obrazek — zobaczysz więcej opowieści z tym bohaterem.

Powiązane bajki

Inne opowieści z podobnym duetem bohaterów albo ze wspólnymi motywami — każdy link prowadzi do pełnej bajki.

Calineczka

dodano: 26-7-2026

Kopciuszek

dodano: 26-7-2026

Trzy Małe Świnki

dodano: 26-7-2026

Kategorie w których wystąpiła bajka:

Kot: Bajki dla dzieci

Odkryj zabawne i mądre historie o kotach, które uczą przyjaźni oraz empatii. Idealne na wieczorne czytanie, rozwijające wyobraźnię najmłodszych.

Bajki o ogrze na dobranoc - Bajunie

Baśnie z ogrem: wielkie serce pod wielkim sercem. Bajki na dobranoc o empatii, odwadze i nieocenianiu po pozorach.

Mysz: Opowieści na dobranoc

Przenieś się w świat malutkiej myszki, pełen wielkich przygód i cennych lekcji o przyjaźni oraz współpracy. Idealne bajki przed snem.

Królik: Bajki na dobranoc

Odkryj urocze historie o królikach, które uczą życzliwości i empatii. Doskonałe na wieczorne czytanie i budowanie rodzinnych wspomnień.

Bajki o królu na dobranoc - Bajunie

Król w bajkach dla dzieci: honor, troska o poddanych i sprawiedliwość. Opowieści na wieczór bez przemocy, z mądrością.

Zamek: Bajki o królestwach i marzeniach

Poznaj niezwykłe historie rozgrywające się w zamkach, gdzie bohaterowie uczą się odpowiedzialności, odwagi i szacunku. Idealne opowieści przed snem.

Łąka: Bajki pełne kwiatów i przygód

Przenieś się na malowniczą łąkę, pełną wesołych zwierząt i radosnych historii, które pobudzają ciekawość dziecka i uczą troski o naturę.

Bajka zredagowana przez zespół bajunie.pl.